Jedna brytfanka, i wiele składników, których połączenie stworzy pyszną, zdrową i kolorową kompozycję na talerzu. Odpowiednio zamarynowane mięso, początkowo pieczone w odosobnieniu, staje się soczyste i delikatne. Dodane pod koniec warzywa pieką się krótko, są "al dente", dzięki czemu zachowują pełnię witamin, są lekko chrupiące i uwydatniają swoje smaki.U mnie w domu zwykle przygotowujemy "dwie pieczenie na jednym ogniu", dzięki czemu mamy gotowy obiad i na drugi dzień;) Polecam!!!
Kalafior pieczony w piekarniku smakuje na prawdę przepysznie! Podany w tak niecodziennej odsłonie odgoni rutynę i nudę w kuchni. Steki z kalafiora przyjmą wszystkie wasze ulubione dodatki - podobnie jak pizza. Ja postawiłam na paprykę, mozzarellę i boczek. Świetnie sprawdzi się tu także świeża rukola i sos czosnkowy.
Grillowane żeberka? Zły pomysł? Tak słyszałam od sprzedawcy w sklepie mięsnym, który złapał się za głowę jak usłyszał co chce z nimi zrobić 😅 No, ale cóż.. ja nie dam rady? 😎 Pierwsze co zrobiłam to zajrzałam do internetu sprawdzić jak popularne są żeberka z grilla i jakie sposoby na ich przygotowanie dominują. Popatrzyłam, poczytałam... zebrałam szczękę z podłogi... - w większości czas grillowania to 25 minut.. W mojej rodzinie nikt za surowym, krwistym mięsem nie przepada, więc poszłam na żywioł po swojemu.
Mięso zamarynowałam jak to na żeberka przystało - w marynacie z dodatkiem miodu, opiekałam na rozgrzanym grillu przez dłuższą chwilę, a później wylądowały na ruszcie zapakowane w folie aluminiową. Słychać było jak wszystko bulgocze wewnątrz, to już dobry zwiastun. Po odwinięciu foli, były mega miękkie, delikatne i bardzo soczyste - w sumie idealne do podania od razu, ale ja jeszcze je położyłam na grillu, żeby stały się bardziej chrupiące z zewnątrz. Jaki płynie morał z tej "smacznej bajki"? Każde mięso wrzucone na ruszt może być perfekcyjnie miękkie i jednocześnie dobrze przypieczone, pełne aromatu jaki powstaje przez pieczenie na grillu. Po za tym, latem, obiad przygotowywany na świeżym powietrzu to już urok sam w sobie :) Trzeba tylko chcieć i próbować. Poniżej jeszcze dla Was filmik 💗
Prosty i szybki (w zaledwie 20 minut!) przepis na orientalną, bardzo krótko smażoną wieprzowinę na sposób azjatycki. Sekret miękkości i soczystości mięsa - w tym przypadku - tkwi w krojeniu i marynowaniu jeszcze na wpół zamrożonej polędwicy. To dzięki temu wyjdą nam kruche, delikatne, cieniutkie kawałeczki, otoczone błyszczącym aromatycznym sosem z grzybami Shiitake tworząc wyjątkowy obiad dla całej rodziny lub niebanalne imprezowe danie. Grzyby Shiitake oprócz tego, że są niezwykle aromatyczne i posiadają unikatowe walory smakowe - są też bardzo zdrowe! Musicie tego spróbować! Pamiętajcie do dodatku chińskiej surówki (klik) lub kimchi (klik) :)
Co powiecie na obiad w orientalnym stylu? Zapraszam po przepis na Wołowy Gulasz po Azjatycku... i po mojemu ;) Mięciutkie, dobrze doprawione mięso w połączeniu z kilkoma łatwo dostępnymi składnikami w towarzystwie gotowanego na sypko ryżu i kimchi smakuje wyjątkowo dobrze. Danie jest bardzo łatwe do przygotowania i prezentuje się bardzo apetycznie. Bardzo polecam!
Ps.: Kimchi trzeba przygotować kilka dni wcześniej ;)
Dziś przepis na Kotlet Drwala, czyli panierowaną, soczystą pierś z kurczaka zapiekaną z papryką, cebulą, boczkiem i pieczarkami. Dodatkowo tarty żółty ser i świeża natka pietruszki. Przygotowanie nie jest ani skomplikowane, ani jakoś szczególnie pracochłonne, a efekt niecodzienny .. można powiedzieć "wypraszający nudę i rutynę z kuchni" ;) Kotlet Drwala świetnie pasuje do ziemniaków i mizerii, lub frytek i surówki. Bardzo, bardzo polecam!!!!
Mój ulubiony gulasz wołowy. Najczęściej robię go z łopatki wołowej, ligawy, czy udźca, polędwiczek wołowych. Intensywnie obsmażone, mocno zarumienione mięso duszę powoli przez długi czas w wyniku czego powstaje wspaniały, aromatyczny, bardzo mięsny sos. Nie zagęszczam go dodatkowo mąką, za to opcjonalnie redukuje - więcej w przepisie. U mnie w domu najczęściej jemy go z kaszą jęczmienną, ziemniakami lub kopytkami. Obowiązkowo w zestawie kiszony ogórek lub domowe buraczki. Polecam!
Przedstawiam przepis na Słodko-Pikantne Szaszłyki Drobiowe. Soczyste filety z kurczaka w słodko pikantnej marynacie w połączeniu z grillowanymi warzywami i owocami smakują rewelacyjnie. Korzystajmy z uroków grillowania póki jeszcze możemy ;)
Lekki, zdrowy i szybki obiad na świeżym powietrzu. Takie szaszłyki drobiowe świetnie pasują do pieczonych ziemniaków (tutaj przepis) lub świeżego pieczywa. Nie zapomnijcie też o domowych sosach (tutaj przepisy) ;) Smacznego!
Szukałam jakiejś sałatkowej nowości i znalazłam. Nie przypuszczałam tylko, że sałatka z selerem konserwowym aż tak przypadnie mi do gustu. Nie tylko chodzi o jego słodkawą nutę, ale i strukturę o jaką wzbogaca sałatkę. W połączeniu z m.in.: kurczakiem, ananasem, papryką i sypkim, smażonym ryżem oraz dużą ilością szczypiorku smakuje wyśmienicie. Pycha!
Uwielbiam
piersi z kurczaka w słodko-ostrych odsłonach. Jeśli wy też - to
koniecznie musicie wypróbować tą pastę. Wyrazista, pikantna z nutą
słodyczy przez dodatek rodzynek i ananasa. Pasuje na kanapki, ale i jako
farsz do jajek, świeżej papryki czy ogórków surowych (traktuję ją jak
dip :) Polecam!
Zapraszam po przepis na fantastyczną sałatkę z mięsem jak z shoarmy. Kolorowa, aromatyczna i wyrazista w smaku - pyszna. Przygotowanie jest łatwe i nie zajmie wiele czasu. Zazwyczaj robiąc Kebab po Polsku (tu przepis) lub Domową Shoarmę (tu przepis) zostawiam trochę przypieczonego mięsa właśnie do tej sałatki. Trochę podobna, dość popularna sałatka prezentuje się w wersji "wartwowej" - czego w ogóle nie rozumiem. Trzeba sięgać do dna łyżką i nakładać na talerzyki. Zupełnie mi ta opcja nie pasuje. I tak musiałabym ją wymieszać, aby nie jeść samej warstwy sera z majonezem.. Po za tym nie ma mowy o dobrym połączeniu smaków.
Dziś szybka w przygotowaniu przekąska - idealna do filmu, na imprezę, czy tak po prostu do pochrupania w wolnej chwili. Domowe nachos przygotowywane z placków tortilli są proste w wykonaniu, smaczne i bardzo chrupiące. Pieczone w piekarniku mają też mniej kalorii niż ta bardziej oryginalna wersja - smażona na głębokim oleju. Ostatnio ten przepis to hit internetu, ale czy smakują jak prawdziwe nachos? Według mnie to coś pomiędzy nimi, a krakersami ;) U mnie w wersji paprykowej, jedne z większą ilością, inne z mniejszą. Wy śmiało możecie kombinować i z innymi przyprawami. Jeśli chodzi o ich solenie - sprawdziłam dwie wersje, sól dodane do mieszanki paprykowej i osobne solenie tuż przed pieczeniem. Wygrywa opcja nr 2, z solą himalajską z młynka :)
Kolejny przepis z Chorwacji. Była już ośmiornica pieczona w piekarniku, tym razem proponuję ośmiornicę smażoną na patelni. Tak, jak poprzednio - konieczne jest ugotowanie jej w wywarze. Staje się wtedy miękka, delikatna. Po krótkim usmażeniu jej w towarzystwie sporej ilości czosnku, natki i papryki nabiera dodatkowego aromatu, nie tracąc przy tym nic na smaku ;) A zapewniam, smakuje wyjątkowo dobrze :D
Koniec sierpnia to czas obfitujący w pyszne, nagrzane słońcem pomidory. Wychodzi z nich niesłychanie intensywna w smaku zupa krem z pieczonych pomidorów - bez dodatku wody! i praktycznie bez tłuszczu ;) Zupa jest lekka, niskokaloryczna i bardzo zdrowa (istna bomba potasu). Pięknie pachnie już na początkowym etapie przygotowania, a później można się już tylko przenieść w czysto włoskie klimaty. Smakuje świetnie i chociaż nie potrzebuje żadnych ulepszaczy, można dodać do niej dodatkowo ulubione zioła, przyprawy. W moim domu najbardziej lubimy ją z ryżem i kleksem kwaśnej śmietany lub w wersji z chrupiącymi grzankami i startym serem na wierzchu.
Obiecałam, więc i jest przepis na ośmiornicę, którą kupiłam i przygotowałam będąc jeszcze w Chorwacji na wakacjach. Właściwie to kupiłam wtedy dwie, więc możecie spodziewać się jeszcze jednej propozycji na jej podanie ;)
Z ośmiornicą jest sporo "zabawy" ale warto jej spróbować. Bogata w białko, delikatna i zawiera mało kalorii ;) A to tylko niewielka część jej zalet. Można przygotować ją na wiele sposobów. Nie mniej w pierwszej kolejności (zawsze!) należy ją oczyścić, utłuc, a następnie zamrozić. Dzięki temu nie będzie twarda i gumowata. Dopiero wtedy można myśleć nad wyborem przepisu. Ja swoją ośmiornicę ugotowałam w wywarze, delikatnie zanurzając najpierw jej ramiona, aby ładnie się pozawijały. Następnie zapiekłam ją razem z ćwiartkami ziemniaków i różnymi warzywami. Całość wyszła bardzo aromatyczna, pachnąca pietruszką, czosnkiem i owocami morza. Sama ośmiornica - przepyszna, wyraźnie czuć było jej unikatowy smak i można było delektować się jej aksamitną strukturą. W Polsce z łatwością można ją dostać, w postaci świeżej lub już utłuczonej i zamrożonej (obie wersje są jak najbardziej ok, przy czym druga oszczędza nam sporo pracy). Bardzo, bardzo polecam!