To jeden z najlepszych chlebów jakie do tej pory upiekłam jadłam. Cudowny, łatwy i błyskawiczny w przygotowaniu.
Chrupiący, puszysty, wilgotny, miękki, niesamowicie pachnący... przypomniało mi się dzieciństwo, wakacje... w nocy wracałam z rodzicami z rowerowej wycieczki Jastarnia - Kuźnica, przejeżdżaliśmy obok piekarni i udało nam się kupić jeszcze gorący chleb, wiecie "taki podawany przez uchylone okienko" za grosze, prosto z pieca.. ten zapach na zawsze pozostanie w mojej pamięci. W całodobowym sklepie kupiliśmy masło i kefir, do tego ten gorący rwany bochenek.. kto by pomyślał, że takie połączenie może smakować aż tak niesamowicie.
Nikt w domu nie przypuszczał, że chleb wyjdzie aż tak dobry. Mój młodszy brat nie był w stanie poczekać nawet minuty i od razu ukroił kromkę "najlepszego chleba" ostrym nożem - dowód poniżej :)