Cranachan to tradycyjny, wybitny w prostocie, przesmaczny szkocki deser.
Dawniej jego pojawienie się na stole podkreślało ważność uroczystości.
Chociaż zwyczaj ten trwa i do dziś, Cranachan jest równie
często spożywany bez okazyjnie. Latem, w sezonie na świeże owoce, ale i
zimą, szczególnie w okresie Świąt Bożego Narodzenia, na rozgrzewkę. Nic
zresztą dziwnego, ponieważ jego istotnym składnikiem jest dobra szkocka
Whisky. Z dodatkiem płatków owsianych, które dzięki podprażeniu zyskują
orzechowy smak, a także miodu, bitej śmietany (czy szkockiego sera
"crowdie"), malin i maślanych ciasteczek smakuje wyjątkowo. Poszczególne
warstwy pasują do siebie idealnie. Można by powiedzieć, że to deser
"delikatny z pazurem" ;) Szkoci podają go w pucharkach, w wersji "warstwowej", albo od razu wszystko ze sobą mieszają i dekorują owocami. Niektórzy dodają whisky do płatków, a inni do kremu. Ja zrobiłam jak zwykle "po swojemu". Przepis podpatrzyłam w programie Paula
Hollywooda - lekko go zmodyfikowałam ;)
Polecam!
Polecam!



