




W moim przypadku Croissanty 🥐 przywołują najmilsze wspomnienia.
Wakacyjne wyjazdy czy sielskie, beztroskie rozmowy przy kawie...
Pierwszy raz, dobre, chrupiące z wierzchu, jeszcze cieplutkie
rogaliki maślane jadłam kiedyś na śniadanie w Egipcie.. ehm
ehm.. jadłam je przez 14 dni.
Nie ma co ich nawet porównywać z rogalikami ze sklepowych półek.
Kiedy wróciłam do domu od razu zabrałam się za ich przygotowanie.
Składniki na rogaliki francuskie każdy pewnie ma w swojej kuchni.
Pracy z ciastem jest stosunkowo mało, jednak czasu potrzebujemy bardzo dużo :)
Ale zapewniam, że warto! WARTO! WARTO!
Są obłędne, mięciutkie w środku, maślane, chrupiące z wierzchu.
A jak pachną.. tego nie sposób opisać.
Często ciasto przygotowuje wieczorem, a piekę rogaliki maślane rano.
Ciepłe, prosto z piekarnika smakują oszałamiająco
z dżemem figowym, daktylowym, truskawkowym czy nawet nutellą.
One po prostu smakują! Same czy z dodatkami - na zimno czy na ciepło. Zawsze i wszędzie.
Obiecuję, że nie będziecie żałować i mimo pracy rozłożonej na około 5
godzin (tak, tak - wiem) - będziecie je robić bardzo często :)
W przepisie - mnóstwo zdjęć, które powinny ułatwić przygotowanie rogalików francuskich i zaostrzyć Wasz apetyt na nie :)







