

Dziś przepis na kociołek myśliwski. Kiedy kończy się sezon grillowy zaczyna się u mnie w domu kociołkowanie :) Taki patent na obiad / kolację poznałam jeszcze kiedy byłam dzieckiem, podczas wakacji w Karwieńskich Błotach. Na kwaterze gospodyni przygotowywała kociołek dla gości na rozpoczęcie sezonu. Później kociołek wędrował od drzwi do drzwi i każdy wykonywał swój zapraszając innych wczasowiczów. To co w było w tym najfajniejsze to wspólny czas spędzony przy ognisku i to oczekiwanie :) Pomysłów na jego przygotowanie było wiele, ale baza ta sama :) Tak nam się ta zabawa spodobała, że pojechaliśmy do Krokowej i tam kupiliśmy swój. Od tego czasu robimy go często jesienią, czasem latem, a nawet i zimą :)
Poniżej klasyczny przepis, który możecie zmodyfikować według własnego upodobania :)
Polecam!!!
Poniżej filmik :)
Poniżej filmik :)



























