Tak dobrego Karpia jeszcze nie jadłam. To mój nowy, ulubiony przepis. A oto i jego historia. Kiedy byłam z tatą w jednym ze sklepów na zakupach przedświątecznych zostaliśmy zaproszeni na degustację Karpia Smażonego. Był pyszny! Pani, która smażyła rybę - wprawdzie niechętnie - podzieliła się przepisem na marynatę. Mówiła, że w ten sposób od lat przygotowuje Karpia w domu. Od tego czasu ja także. Ryba jest delikatniutka, soczysta, a smak? Obłędny, marynata uwydatnia to co w tej świątecznej rybie najlepsze.
Bardzo polecam!




















































