Menu górne

Małe Pączuszki z Marmoladą


 Dziś zachęcam do usmażenia mięciutkich i malutkich pączuszków. 
Ciasto jest delikatne, pięknie pachnące i na długo zachowuje świeżość. 
Podczas smażenia pączki nie nasiąkają tłuszczem, dzięki czemu są bardzo leciutkie.
 Jeszcze cieplutkie smaruję pomadą cukierniczą i nadziewam słodziutką marmoladą. 
Zapewniam, że takie "maluszki" szybko znikają z talerzyków podane do popołudniowej herbatki.
Koniecznie zachwyćcie nimi swoich bliskich (nie tylko w Tłusty Czwartek) :)
Bardzo polecam!


Składniki na ponad 40 mini pączków z marmoladą:
  • 3 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 25 g drożdży świeżych
  • 3 żółtka
  • 1 jajko
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki roztopionego masła
  • 1 kieliszek rumu
  • szczypta soli
  • 5 paczek smalcu - do smażenia
Dodatkowo:
  • marmolada różana / truskawkowa / wieloowocowa
Drożdże pokruszyć do miseczki, dodać 1 łyżkę cukru i 2 łyżki przesianej mąki. Dolać 1/2 szklanki ciepłego mleka (nie gorącego!). Wymieszać, przykryć talerzykiem i odstawić na 15-20 min. Resztę mąki przesiać dwa razy. Jajka i żółtka  ubić z cukrem i solą na bardzo puszystą, gęstą masę (ubijałam około 5-7 min.). Do przesianej mąki dodać ubite jajka, resztę mleka i podrośnięte drożdże. Zagniatać ciasto ręcznie lub mikserem z końcówkami do ciasta drożdżowego. Kiedy składniki się wstępnie połączą dodawać powoli, partiami rozpuszczone ciepłe masło. Na końcu dodać partiami rum. Zagniatać ciasto około 10 min. Powinno być bardzo napowietrzone, mięciutkie, gęste, sprężyste, lśniące i nie lepić się do rąk. Kulę ciasta umieścić w dużej misce, można bardzo lekko posmarować kulę odrobiną płynnego, ciepłego masła. Przykryć naczynie talerzem lub lnianą, czystą ściereczką i odstawić na 1,5 godz. do podwojenia lub potrojenia objetości w ciepłe miejsce. 
Po tym czasie, lekko podsypując przesianą mąką rozwałkować ciasto na stolnicy: grubość - małe pączuszki - około 2 cm,  Wykrawać z ciasta małe pączuszki - ja używam małego kieliszka. Przykryć pączki lnianą ściereczką lub ręcznikiem papierowym. Pozostawić na 15-20 min. do lekkiego podrośnięcia.

Smażenie:
W głębokim rondelku rozgrzać smalec. Kiedy osiągnie temperaturę 175* szybko i ostrożnie włożyć pączki, Docisnąć je metalowym sitkiem (używam tego z frytkownicy), tak aby były całe zanurzone w tłuszczu. Smażyć około 2 min. na  średniej mocy palnika (trzeba wyczuć temperaturę). 
Mocno brązowe paczki wyjąć i odsączyć na ręczniku papierowym.

JESZCZE CIEPŁE PĄCZKI POSMAROWAĆ POMADĄ CUKIERNICZĄ


Składniki na Pomadę Cukierniczą - najlepszy lukier do pączków: 

  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka octu
  • 80 ml wody

Wszystkie składniki umieścić na głębokiej, ceramicznej patelni. Wymieszać i zagotować. Na średniej mocy palnika gotować około 3-4 min., do lekkiego zgęstnienia. Zdjąć z ognia. Odstawić na 10 min. Przelać masę do misy miksera i ucierać / ubijać do uzyskania śnieżnobiałego lukru. Jeśli jest zbyt gęsty - wystarczy dodać kilka kropel wrzącej wody, jeśli zbyt rzadki - dalej ubijać. Mój idealny lukier jest ciepły, biały, o gęstej, ale płynnej konsystencji. Takim natychmiast smaruje ułożone na papierze do pieczenia pączki. Pozostawiam na 20 min. do stężenia lukru, a następnie nadziewam za pomocą ręka cukierniczego marmoladą.

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie małe pączki. Zawsze kupuje na wagę ale nie spotkałam jeszcze takich z nadzieniem. Zastanawiam się czy można także je zrobić np. Z bitą śmietaną albo kremem ajerkoniakowym z Pani bloga ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ps. Bo z marmoladą i tak zrobię ale kilka sztuk chciałam dla urozmaicenia ponadziewac w inny sposób

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogą być suszone drożdże czy lepiej kupić świeże?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej drożdże świeże. Osobiście unikam suchych - nie używam ich. Jednak, jeśli zdecyduje się Pani na suszone - zawsze dodajemy o około połowę mniej niż drożdży świeżych. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Cudowne maluszki. Pamiętam jak z mamą kupowałam na wagę ale bez nadzienia. Te o wiele lepsze. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  5. Byly na prima aprilis, a co ! Urocze i pyszne

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz :)