



Co powiecie na obiad w orientalnym stylu? Zapraszam po przepis na Wołowy Gulasz po Azjatycku... i po mojemu ;) Mięciutkie, dobrze doprawione mięso w połączeniu z kilkoma łatwo dostępnymi składnikami w towarzystwie gotowanego na sypko ryżu i kimchi smakuje wyjątkowo dobrze. Danie jest bardzo łatwe do przygotowania i prezentuje się bardzo apetycznie. Bardzo polecam!
Ps.: Kimchi trzeba przygotować kilka dni wcześniej ;)

Mój ulubiony gulasz wołowy. Najczęściej robię go z łopatki wołowej, ligawy, czy udźca, polędwiczek wołowych. Intensywnie obsmażone, mocno zarumienione mięso duszę powoli przez długi czas w wyniku czego powstaje wspaniały, aromatyczny, bardzo mięsny sos. Nie zagęszczam go dodatkowo mąką, za to opcjonalnie redukuje - więcej w przepisie. U mnie w domu najczęściej jemy go z kaszą jęczmienną, ziemniakami lub kopytkami. Obowiązkowo w zestawie kiszony ogórek lub domowe buraczki. Polecam!
Grzyby, które najczęściej suszę to podgrzybki, borowiki, koźlaki i zajączki. Można suszyć również inne grzyby jadalne np. kanie. Nie polecam suszyć maślaków, ponieważ zawierają w sobie za dużo wody. Nawet nie wiem, czy jest to możliwe ;) Suszone grzyby to świetny dodatek do zup, gulaszy, sosów, czy farszu na pierogi. Świetnie smakują także namoczone i usmażone w panierce. Polecam przygotować sobie kilka słoiczków na późną jesień i zimę :)
