

Devolaya zna chyba każdy. To popularny kotlet drobiowy, nadziewany, zwijany i dobrze przypanierowany :D Najbardziej popularna jest wersja klasyczna - z masłem i natką pietruszki w środku. Jednak z moją miłością do żółtego sera trudno wygrać, więc w moim domu zazwyczaj podaje je właśnie z tym dodatkiem. Często dodaję również świeżą, ulubioną wędlinę. Nie mniej, na masło również znajdzie się tu miejsce, a mianowicie posłuży do smażenia. Dzięki temu devolaye będą mieć jeszcze bardziej delikatny, domowy smak. Smakują cudownie z frytkami lub ziemniakami. W tym składzie każda surówka odnajdzie się idealnie. Polecam!
Składniki:
- 3 duże piersi z kurczaka / indyka
- mąka pszenna
- bułka tarta (najlepiej domowa)
- 3 duże jajka
- 3 łyżki mleka
- 6 plastrów żółtego sera lub więcej (np. gouda, edamski, tylżycki, morski)
- 6 cienkich plasterków szynki
- sól
- masło klarowane do smażenia


Przygotować trzy miski: do pierwszej wsypać mąkę, do drugiej bułkę tartą, do trzeciej wbić i posolić jajka oraz dolać mleko - nastepnie rozbełtać. Na patelni rozgrzać masło klarowane. Podczas smażenia masło powinno siegać do połowy wysokości roladek drobiowych.
Schłodzone kotlety obtoczyc kolejno w mące, jajkach z mlekiem i bułce tartej. Smażyć na średniej mocy palnika około 4 min. z każdej strony, do mocnego zarumienienia. Odsączyć na papierowym ręczniku.
Najlepsze i wysztko fajnie opisane nawet zawijanie nie zrobiło mi problemu kiedyś wspomagłam się wykalaczkami teraz wystarczy rozbić cienko boki i zawija się super korzystam z pani przepisów już bardzo długo i jeszcze dużo i cieszę się że trafiłam na tego bloga pozdrawiam
OdpowiedzUsuń